Niedzielni przeciwnicy stworzyli więcej sytuacji strzeleckich, ale to piłkarze Ostrovii 1909 Ostrów schodzili z boiska bogatsi o kolejne 3 punkty do swojego dorobku w rozgrywkach Kaliskiej Klasy Okręgowej.
Spotkanie z Orłem Mroczeń do łatwych nie należało, rywal postawił ciężkie warunki. Wspomnieć należy, że zespół prowadzony przez Marka Wojtasiaka wcześniej jako jedyny w lidze urwał komplet punktów liderowi z Pleszewa i to na jego terenie. Jedyną bramkę już w 14 minucie zdobył Ryszard Tomczak. Napastnik Ostrovii otrzymał piłkę w pole karnym mając przy sobie dwójkę obrońców rywala Zachował jednak zimną krew jak przystało na doświadczonego piłkarze i pokonał bramkarza Orła. Przyjezdni za wszelką cenę dążyli do wyrównania, stąd też zarysowała się ich przewaga na boisku. Największe zagrożenie dla bramki Ostrovii piłkarze z Mroczenia stworzyli w końcówkę. Kilkukrotnie przed stratą gola gospodarzy uratował golkiper Mateusz Mierzwicki, raz „szczęśliwie” dla nich piłka trafiła w słupek. Ostrovia swoich szans szukała w kontratakach, dwukrotnie przed okazją stanął Marcin, Pacyna, ale był powstrzymywany przez defensywę Orła. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem ostrowskiej jedenastki 1:0. – Zabrakło w moim zespole skuteczności, stworzyliśmy więcej sytuacji strzeleckich, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać – mówił po meczu Marek Wojtasiak. – Baliśmy się o wynik tego meczu. Podobnie jak w poprzednim sezonie z tą drużyną na własnym boisku męczyliśmy się strasznie, ale najważniejsze, że 3 punkty zostały w Ostrowie – skomentował Marcin Kałuża, trener gospodarzy. Ostrowianie nadal w rozgrywkach „Okręgówki” plasują się na 2 pozycji tracąc 3 „oczka” do Stali Pleszew. W najbliższą niedzielę, Ostrovia w ostatnim meczu rundy jesiennej zagra na wyjeździe z KKS-em Kalisz. Ten derbowy pojedynek decyzją Wydziału Dyscypliny Kaliskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej odbędzie się bez udziału publiczności.
dab
|